Po ukończeniu szkoły średniej, wzorując się na zwyczajach oraz kulturze krajów anglosaskich, często rozważamy opcję dłuższego wyjazdu za granicę. Wyjazdu, o którym myślimy w kategoriach „podróży życia”, która pozwoli nam z dala od domu ‚zagłębić się w samego siebie oraz przeżyć niezapomnianą przygodę.

Coraz częściej taką podróż – znowu, wzorując się na przygodach amerykańskich nastolatków – planujemy połączyć z wolontariatem za granicą, aby wyjazd przyniósł korzyści nie tylko nam, ale także mieszkańcom krajów rozwijających się. Taki rodzaj wyjazdów określany jest mianem wolonturystyki.

Wolonturystyka to połączenie wyjazdów wypoczynkowych z ochotniczą pracą na rzecz społeczności lokalnej. Obecnie takie wyjazdy są oferowane przez liczne, działające na całym świecie organizacje (będące po prostu prywatnymi firmami), które, za odpowiednią opłatą, aranżują możliwość podjęcia wolontariatu w konkretnej dziedzinie (nauka angielskiego, pomoc medyczna w szpitalach, opieka nad zwierzętami itp.) w wybranym kraju na świecie.

Zastanówmy się jednak, czy wyjeżdżając na zorganizowany wolontariat za granicę na kilka lub kilkanaście tygodni, faktycznie jesteśmy w stanie odmienić życie lokalnej społeczności?

Więcej szkody niż pożytku

Wyjazdy na krótkoterminowe wolontariaty organizowane przez prywatne firmy mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Żerując na altruistycznych pobudkach młodych ludzi oraz kierując się chęcią uzyskania jak największego zysku, działalność wielu podmiotów organizujących wolontariaty zagraniczne nie jest nastawiona na rozwiązywanie lokalnych problemów, ale na ich podtrzymywanie – by kolejni młodzi mieli szanse wykupić „usługę” pod nazwą „niesienie pomocy”.

Podczas wyjazdów wolonturystycznych wolontariusz – klient ma szansę zwiedzić kawałek egzotycznego kraju, a ponadto na jakiś czas zaangażować się w pomoc na rzecz lokalnego środowiska – może np. opiekować się zagrożonymi zwierzętami, budować szkoły, pomagać w szpitalach czy uczyć angielskiego w domach dziecka.

Ostatni z przykładów spotkał się klika lat temu z ogromną krytyką UNICEF-u. Według jednego z jej raportów ‚wolonturystyka sierocińcowa’ napędza popyt na „sieroty”, co prowadzi do oddzielania dzieci od ich rodzin. Organizacje, za odpowiednim wynagrodzeniem, odkupują dzieci od ich rodziców, by te mogły zasilić ‚sierocińce’, w których swoją pomoc niosą obcokrajowcy.

Rodzice oddają dzieci, ponieważ nie mają środków, aby zapewnić im edukację. Nie mają jednak świadomości, że ‚wolontariusze’ oddelegowani do pracy z dziećmi nie mają żadnego przygotowania – brak im pedagogicznego wykształcenia (pośrednicy wolonturystyczni nie wymagają certyfikatów zawodowych ani językowych) oraz szerszej świadomości problemów, z jakimi mierzą się lokalne społeczności. W ‚sierocińcach- szkołach’ odebrane rodzicom dzieci otrzymują więc nieprofesjonalną opiekę oraz niskiej jakości edukację. Należy przy tym podkreślić, że wolontariusze – klienci przebywają w jednym miejscu przez ok. 2 tygodnie. Częste zmiany ‚ nauczycieli – opiekunów’ nie pozwalają dzieciom na nawiązanie stałych, ciepłych i bliskich kontaktów, przez co potęgują poczucie wyobcowania i krzywdy oraz zaburzają ich prawidłowy rozwój.

Opisany wyżej przykład wolonturystyki w zakresie nauczania sierot języka angielskiego to tylko jeden z przykładów negatywnego wpływu działalności wolontariuszy z zagranicy w krajach rozwijających się. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wolontariatów medycznych (gdzie pochodzący z krajów wysoko rozwiniętych ‚medycy’ bez wiedzy medycznej zasilają szeregi personelu szpitali) czy opieki nad zwierzętami.

Jak znaleźć odpowiedzialny projekt?

Aby znaleźć projekt, który odpowie nie tylko na nasze potrzeby, ale także faktycznie przyniesie korzyści beneficjentom, warto kierować się następującymi wskazówkami:

  • szukaj instytucji, która prowadzi długoterminowe projekty – nie da się zbawić świata w dwa tygodnie,
  • szukaj instytucji, która będzie brać pod uwagę Twoje kompetencje w kontekście realizowanych projektów,
  • unikaj instytucji, które organizują projekty na masową skalę,
  • wybierz instytucję, która cieszy się dobrą opinią wśród lokalsów oraz prowadzi transparentną działalność,
  • wybierz projekt, w którym Twoja praca nie będzie źródłem czyjegoś bezrobocia.

Podsumowanie

Planując zatem każdą kolejną podróż, zastanówmy się nad tym, jaki wpływ będzie ona miała na osoby, które spotkamy na swojej drodze. Rzecz jasna, nie chcemy nikogo odwodzić od idei wolontariatu czy podróżowania, polecamy jednak przed wyruszeniem w drogę dokonać pogłębionej refleksji dotyczącej wyprawy.

Chcesz wyjechać na wolontariat za granicę? Zanim zaczniesz szukać organizacji, polecamy zapoznać się z informacjami na stronie www.zanimpomozesz.pl.

Dodaj komentarz

Wolonturystyka